• Czy Piloci i Personel Pokładowy cieszą się dobrymi warunkami pracy? Udziel odpowidzi!

    Czy Piloci i Personel Pokładowy cieszą się dobrymi warunkami pracy? Udziel odpowidzi!

    Wraz z ETF, ECA i ENAA, przy merytorycznym wsparciu Uniwersytetu w Gandawie oraz finansowym zaangażowaniu Komisji Europejskiej, zachęcamy do udziału w krótkiej, 15 minutowej ankiecie dotyczącej warunków pracy i dobrostanu (well-being) wśród cabine crew i pilotów.
    Dziesięć lat temu Uniwersytet w Gandawie (Belgia) opublikował przełomowe badanie, które rzuciło światło na nietypowe formy zatrudnienia pilotów i personelu pokładowego w całej Europie. To przełomowe badanie odbiło się szerokim echem, podnosząc świadomość decydentów w UE na ten temat, wywołując dyskusje w branży i prowokując liczne pytania na forum parlamentu europejskiego, czy też artykuły akademickie. Wyniki badań w 2014 r. pokazały, że 16% wszystkich pilotów uczestniczących w ankiecie było zatrudnionych na podstawie innych umów niż umowy o pracę, z czego aż 84% pracowało w tanich liniach lotniczych. Odkrycie to ujawniło prawdę o praktykach zatrudniania w liniach lotniczych!


    Zachęcamy do udziału w poniższych ankietach, bo chcemy zbadać co i czy się zmieniło na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia! Dzięki temu za pomocą danych uda nam się:
    a. zwrócić uwagę na zmiany w zatrudnieniu w lotnictwie, w tym trendy w zakresie samozatrudnienia i praktyki związane z płatnością za lot;
    b. ocenić trwały wpływ Covid-19 na warunki pracy i politykę linii lotniczych;
    c. zbadać, jak zatrudnienie wpływa na samopoczucie załogi, bezpieczeństwo i integralność operacyjną;
    d. zidentyfikować potrzebne zmian legislacyjnych w celu wsparcia zrównoważonego i przejrzystego środowiska zatrudnienia w lotnictwie.

    Może to być bardzo ważny krok do zmiany na lepsze warunków pracy nie tylko w Europie!
    Wersja dla cabin crew: https://tiny.pl/d6938by7
    Wersja dla pilotów: https://tiny.pl/b2n433p2


    Dzielcie się tymi linkami, gdzie tylko możecie, by jak najwięcej osób z branży je wypełniło! Czas na wypełnienie ankiet został przedłużony do 6 grudnia 2024 r.!


  • Dokąd zmierza lotnictwo w Polsce?

    Dokąd zmierza lotnictwo w Polsce?

    W niedawnym czasie otrzymaliśmy list od jednego z Pilotów opisujący problemy, z którymi mogą borykać się Piloci w Polsce. Poniżej publikujemy jego treść zachowując pełną anonimowość naszego przyjaciela.

    „W listopadzie ukazał się artykuł po śledztwie Onetu, opisujący dramatyczną sytuację w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego, odpowiedzialnej za przeloty VIP-ów w Polsce. Wynika z niego, że ofiary katastrof w Smoleńsku i Mirosławcu zginęły na próżno, ponieważ w wojsku nie zaszły żadne zmiany. Dlaczego tak się dzieje? Kto za to odpowiada – generałowie czy politycy?
    Skoro nasze wojskowe lotnictwo wciąż zmaga się z problemami, warto przyjrzeć się sytuacji w lotnictwie cywilnym. Mam za sobą ponad kilkanaście lat doświadczenia jako pilot w lotnictwie cywilnym i wiele widziałem. Czy pod nadzorem Urzędu Lotnictwa Cywilnego jest bezpieczniej? Statystyki sugerują, że tak, bo nie doszło do tak dramatycznych zdarzeń jak w Smoleńsku. Ale czy to oznacza, że wszystko jest w porządku? Niestety, nie.
    Lotnictwo cywilne ma swoje problemy, które instytucje odpowiedzialne za nadzór często ignorują lub bagatelizują. Zgłoszenia dotyczące naruszeń przepisów przez firmy zatrudniające pilotów często kończą się pozytywnymi wynikami audytów Urzędu Lotnictwa Cywilnego.


    Pracuję w jednej z firm zajmującej się m.in. przewozem lotniczym cargo w Polsce. Wszyscy piloci i stewardesy są zatrudniani na zasadzie samozatrudnienia (B2B), mimo że pracujemy wyłącznie dla jednego przewoźnika. Oznacza to brak przywilejów pracowniczych, takich jak prawo do urlopu wypoczynkowego czy wynagrodzenia za czas choroby. Cała odpowiedzialność za lot i sprzęt spada na nas. Jeśli doznamy kontuzji, nie otrzymujemy wynagrodzenia do czasu powrotu do zdrowia. W efekcie wielu z nas lata z problemami zdrowotnymi, bo prawo nie chroni nas finansowo, a każdy ma rodzinę na utrzymaniu i zobowiązania finansowe. Jesteśmy niewolnikami XXI wieku, narażającymi swoje zdrowie i bezpieczeństwo pasażerów, podczas gdy przewoźnik ma „czyste ręce”.
    W mojej firmie z samolotów wymontowano toalety, aby zwiększyć pojemność ładunkową, co odbywa się kosztem pilotów. Nikt nie zwraca uwagi na nasze potrzeby fizjologiczne, bo nie jesteśmy już pracownikami, lecz firmami i to od nas zależy, jak sobie poradzimy podczas kilkunastogodzinnych lotów w zimnym samolocie. Niektórzy decydują się na głodówkę przed lotem i unikają picia, co może prowadzić do problemów żołądkowych i odwodnienia. Trudno wyobrazić sobie większe upokorzenie.
    Praca na zasadzie B2B jest koszmarem, podobnie jak wynagrodzenie wyłącznie za czas lotu. Praca pilota to nie tylko sterowanie samolotem – to także szereg innych
    obowiązków, takich jak organizacja transportu z hotelu na lotnisko, zamawianie paliwa, kontrola załadunku czy sprawdzanie dokumentów, które często są błędnie wystawione. Za czas spędzony na tych czynnościach nie otrzymujemy wynagrodzenia. Nikt nie przejmuje się naszym komfortem, nawet jeśli zimą zamarza nam woda, a latem temperatura w kokpicie przekracza 60 stopni.
    Jeśli samolot jest niesprawny, to piloci nie zarabiają, więc nikt nie śpieszy się z naprawami. Zdarza się, że samoloty po naprawach wychodzą z hangaru w gorszym stanie niż przed nimi, ponieważ części z jednego egzemplarza zostały użyte do naprawy innego.
    Te sytuacje wydają się niewiarygodne w XXI wieku, zwłaszcza że w każdej firmie istnieje System Zarządzania Bezpieczeństwem (SMS). Niestety, naciski ze strony zarządu na maksymalizację zysków wpływają na działanie każdego działu w firmie.
    Jeśli „Smoleńsk” niczego nie zmienił w wojsku, czy można liczyć na poprawę sytuacji u prywatnych i państwowych przewoźników? Czy kolejne ofiary dadzą do myślenia decydentom?
    Jedyną szansą na walkę z patologiami w polskim lotnictwie jest zrzeszanie się pilotów w związki zawodowe, które dopiero zaczynają działać w Polsce i mogą wesprzeć każdego z nas, zapewniając anonimowość. Jeśli czujesz się jak Don Kichot walczący samotnie, spróbuj z nami – wstąp do związku zawodowego pilotów.”


  • PIP – nowe narzędzia i nowy sojusznik w walce z nieuczciwymi praktykami kontraktów B2B?

    PIP – nowe narzędzia i nowy sojusznik w walce z nieuczciwymi praktykami kontraktów B2B?

    W obliczu zmieniającego się rynku pracy, Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) w Polsce stoi na progu znaczących zmian, które mogą zrewolucjonizować sposób, w jaki klasyfikowane są umowy zawierane między pracownikami a pracodawcami. Zgodnie z najnowszymi informacjami, PIP może wkrótce otrzymać nowe narzędzia prawne, które pozwolą na transformację tzw. umów śmieciowych, czyli umów cywilnoprawnych, w umowy o pracę. Ta potencjalna zmiana prawna ma na celu zwalczanie pozornego samozatrudnienia i zapewnienie większej ochrony pracownikom, którzy mogą być narażeni na niepewne warunki zatrudnienia.
    Zmiany te mogą dotyczyć przedsiębiorców, którzy przekształcili umowy o pracę swoich pracowników w kontrakty B2B, co często wiąże się z mniejszą stabilnością i brakiem świadczeń pracowniczych. Nowe przepisy mogą wprowadzić kryteria, takie jak stopień podporządkowania i możliwość wydawania poleceń, jako podstawę do oceny, czy dana forma zatrudnienia powinna być przekształcona w umowę o pracę. To podejście ma na celu zapewnienie, że prawa pracownicze są respektowane, a umowy o pracę nie są omijane poprzez stosowanie mniej formalnych form współpracy.
    PIP podkreśla, że nie zamierza naruszać swobody zawierania umów, lecz dąży do zapewnienia, że samozatrudnienie jest wyborem świadomym, a nie wymuszonym przez pracodawców.
    Warto zauważyć, że nowe przepisy są nadal w fazie projektowania i nie został jeszcze ustalony termin ich wejścia w życie.
    Podsumowując, nadchodzące zmiany w przepisach dotyczących umów o pracę w Polsce mają na celu stworzenie bardziej sprawiedliwego i stabilnego rynku pracy. Chociaż intencje są szlachetne, to jednak konieczne będzie znalezienie równowagi między ochroną pracowników a zachowaniem elastyczności, która jest kluczowa dla innowacyjności i wzrostu gospodarczego. W miarę jak PIP przygotowuje się do wdrożenia nowych narzędzi, ważne będzie, aby wszystkie strony miały możliwość wyrażenia swoich opinii i trosk (w tym związki zawodowe), aby ostateczne przepisy były sprawiedliwe i efektywne dla wszystkich zainteresowanych stron.